Posted on: 9 lipca 2021 Posted by: admin Comments: 0

Praca, dom, praca, dom, a w weekend spotkanie ze znajomymi, alkohol, może jakiś film i powrót do schematu praca – dom. Raz do roku jakiś wyjazd. Czy naprawdę na niego czekamy? Po całym roku kieratu, nawet nas już nie cieszy. Staramy się odreagować, ale nie bardzo wiemy już jak. Siadamy przed telewizorem i tak mijają wolne chwile. Po kilku latach wypalenie zawodowe, później depresja, stan staje się coraz cięższy, zaczynamy wypatrywać starości myśląc, że na emeryturze coś się zmieni, ale kiedy już na niej jesteśmy, okazuje się, że nie dość, że nie wiemy co ze sobą zrobić, to nasze możliwości są ograniczone przez fundusze. Już nie ma szans na wyjazd zagraniczny. Zostaje ewentualnie wyjazd do pracowniczych ogródków działkowych. Jeśli ktoś miał szczęście.

Co poszło źle? Gdzie zrobiliśmy błąd? Dlaczego tak wyszło?

Powodem jest brak hobby. Prawdziwej pasji, zainteresowania. Często już jako dzieciaki jej nie posiadamy, a z wiekiem znalezienie jej jest coraz trudniejsze. Co więcej, spora część z tych, którzy ją mieli, przerobiła ją na pracę i teraz szczerze nienawidzi tego, co kiedyś kochała. I wracamy do punktu wyjścia: schemat praca – dom, bez możliwości oderwania się dzięki hobby.

Hobby jest niezwykle ważne na wielu płaszczyznach. Zajęcie, któremu oddajemy się z przyjemnością, a które nie jest związane z naszą pracą, staje się sposobem na odreagowanie, czymś na co czekamy każdego dnia, czymś, w co inwestujemy pieniądze (które dzięki temu nie zaspokajają jedynie naszych potrzeb, ale dają nam także przyjemność). Jest to coś, co sprawia, że chcemy wyjść z pracy, że czekamy na weekend, że mamy po co żyć!

To może być cokolwiek – wędkarstwo, akwarystyka, modelarstwo, filatelistyka – milion różnych rzeczy. Wystarczy znaleźć to, co nas naprawdę cieszy i po prostu zacząć to robić. Z uśmiechem.